Forum www.malaksiaznica.fora.pl Strona Główna www.malaksiaznica.fora.pl
Małe forum na którym użytkownicy umieszczają swoje powieści
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czachy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.malaksiaznica.fora.pl Strona Główna -> Fantastyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
olunia
Posiadacz karty - +50wypowiedzi



Dołączył: 22 Wrz 2010
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:42, 22 Wrz 2010    Temat postu: Czachy

Witam!
Otóż książek napiszę pięć, będą się nazywały tak:
Czachy
Czachy jadą na wakacje
Powrót czach
Czachy w magicznej krainie
Ostateczna bitwa z czachami


Czachy
Autor: Ola ( olunia)

Rozdział I

Tak to się zaczęło...


Tak w zasadzie nie wiem od czego zacząć.
Przecież jest wiele początków do wymyślenia.
Ta historia będzie opowiadała o czymś co zdarzyło się dawno temu, dokładnie w roku 2011, a teraz jest przecież 3000!
Teraz jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć bardziej sensownego, to poczytaj.
Wenus i Atena siedziały w pokoju.
Obie były siostrami. Wenus była zielonooką blondynką z nie tak długimi włosami.
Ma dziewięć lat.
Uwielbiała kombinować i przechytrzać koleżanki i kolegów w szkole.
Zaś Atena miała bardzo długie, kasztanowe włosy.
Jej niebieskie oczy było widać z daleka,
a jej częsta ufność kończyła się problemami.
Miała pięć lat i w wieku sześciu miała pójść do pierwszej klasy
. Obie uwielbiały wspólnie często spędzać czas, prawie wcale się nie kłóciły, dzieliły się wszystkim, były rodzeństwem idealnym. Miały też piętnastoletniego brata, Zeusa Siostry usiadły w swoim pokoju i zaczęły rozmyślać o różnych rzeczach.
Nagle Wenus włączyła laptopa i powiedziała – Ciekawe co dokładnie oznacza słowo czachy. Poszukam w Internecie, siadaj na krzesło. – Wskazała młodszej siostrze palcem stołeczek. Pozwoliła Atena wpisać w wyszukiwarkę ,,czachy``. Kliknijmy w to. –
Oznajmiła Wenus i po chwili otworzyła się ów strona. Były tam opcje między innymi: ,, o czachach``, ,, Czym się zajmują`` itp. Nagle zauważyły ogromny napis ,, UWOLNIJ CHACHY!``. – To pewnie są jakieś gify, jak te czachy wyglądają, żeby je wysyła na gg. – Stwierdziła i kliknęła w ten przycisk. Nagle laptop się wyłączył i ziemia lekko się zatrzęsła. Atena wyjrzała przez okno i uciekła do swojego pokoju. – Co się stało Aten? – Zapytała Wenus, biegnąc do pokoju siostry. Wenus w skrócie nazywała swoją siostrę Aten, albo At.
Młodsza przedstawicielka rodzeństwa trzymała swojego ulubionego kotka w objęciach. – Za oknem są straszne potwory! Biegają po całym mieście. – Chlipała Wenus. – Siostrzyczko, ja nie kłamię! Wenus, spójrz za okno… Spójrz za firanki!... – Atena coraz bardziej płakała. – No dobra, Atena. Zobaczę. Tylko proszę nie płacz. Chodź ze mną. – Powiedziała spokojnie Wenus i poszła z siostrą do swego pokoju. Obie złapały się za ręce i ostrożnie odsunęły firankę. To co ujrzały było zdumiewające! To były takie same czachy jak ze strony i jeszcze straszniejsze! Okradały sklepy, zabijały ludzi, podpalały budynki… Przestraszone chciały uciec z miasta. Lecz za nim poszły do rodziców i Zeusa, trochę minęło po stały zamurowane. Nagle dziewczynki poczuły dym. Wenus schowała d plecaka laptopa i książki. Zapytała się też Ateny czy chce ona wziąć jakąś zabawkę ona nie słuchając co siostra mówiła, Atena odpowiedziała ,,nie``. Atena usłyszała to tak: - Bla, bla, bla, nie chcesz wziąć swojej zabawki? – Pewnie też bym odpowiedziała jak Atena, gdyby ktoś mi tak powiedział. Pobiegły do salonu, tam gdzie powinni być ich rodzice. Lecz zobaczyły tylko martwe ciała poplamione krwią. Wenus spadła na kolana. Atena upadła. Obie się rozpłakały. Straciły rodzinę. Musiały sobie od tond radzić same. Zobaczyły, że w kuchni jest czacha. Na szczęście ona ich nie zauważyła i dziewczynki szły w stronę drzwi wyjściowych. Przez te całe zamieszanie zapomniały, że dom się pali! Gdy miały już otworzyć drzwi, ogień zbliżył się do nich bardzo blisko. Szybko wyskoczyły z domu i zauważyły, że schody się palą. Poręcz się nie paliła. Zaryzykowały i postanowiły zjechać po poręczy. Końcówki płomieni szczypały ich łydki. Dziewczynki zaczęły myśleć, że czachy specjalnie tak zrobiły, gdyby ktoś miał się wydostać. Zjechały na duł, a tam… wcale się nie paliło! Przeskoczyły tylko kawałek drewna i już miały otwierać drzwi na dwór, kiedy nagle spadły w dół. W tym dole było ciemno, jedynym światłem były pochodnie. Klapa się zamknęła. – Zapomniałam kotka! Muszę wracać po kotka! Chcę do kotka! – Nagle Atena stanęła na równe nogi i próbowała zepsuć klapę. – Przecież nie możemy tam wrócić. – Powiedziała Wenus, ale kopnęła w klapę, tak, że ta się otworzyła. – Nie ma płomieni. Możemy iść. – Stwierdziła Atena i już miały wyjść domu, kiedy Atena pobiegła po schodach do domu, a Wenus gdy tyko to zauważyła – za nią. Atena otworzyła drzwi, pobiegła po maskotkę i wyszła z domu. Niestety siostry tak szybko biegły, że nawet nie zauważyły, że siebie minęły. Wenus zeszła powrotem na dół, Atena w górę. Przewróciły się, ponieważ się zderzyły. – Atena, ty jesteś wariatką! – Krzyknęła Wenus. – Ale ja tylko chciałam kotka… - Żaliła się Atena i zaczęła płakać. Nagle coś usłyszały. Tak, to był dźwięk kości czach które wspinały się po schodach. Dziewczynki nie wiedziały co robić. Jeśli pójdą w dół, czachy je złapią, w górę – nie zeskoczą. Musiały jakoś dostać się na dół. Czachy już wchodziły na piętro gdzie były siostry, ale Atena powiedziała: - Trzeba ich pobić. – Powiedziała. – Co? – Zdziwiła się Wenus. – Pobić. – Powtórzyła Atena – Mama ci nie mówiła, że w przedszkolu się ciągle biję? – Zapytała. – Dobra, po prostu nie myślałam, że to robisz. – Westchnęła ciężko Wenus i powiedziała siostrze, że jak rozsypie się jedna czacha, można wziąć jej kość wykorzystać przeciwko innym czachom. Pierwsza czacha była przed nimi, ale Wenus kucnęła i nogą ją przewróciła. Stanęła i dwa razy kopnęła czachę. Za to Atena poskakała na wrogu i razem z siostrą wzięła kości. Teraz już nie było takiego wielkiego problemu. Raz, ciach uporały się z wrogiem. Szybko razem zbiegły po schodach i znalazły się z powrotem na dole. Ostrożnie ominęły to miejsce gdzie była klapa i otworzyły drzwi. Wreszcie były na zewnątrz. Zobaczyły jak się palą galerie handlowe i domy. Lecz jeden mały sklepik się nie palił. Atena złapała Wenus za rękę i zaciągnęła do sklepu. O dziwo w sklepiku był człowiek. – Witam panie. – Powiedział sprzedawca. – Proszę pana, ja chcę cukierka. – Powiedziała cieniutkim głosikiem Atena. – Przepraszam pana, ale nie mam pieniędzy więc nie mogę nic kupić sobie, ani siostrze. – Wenus nie dała sprzedawcy dojść do słowa. – Ale wy możecie brać co chcecie! – Sprzeciwił się sprzedawca. – Te potwory zabiją nas wszystkich, co będę miał z tego czy dałem czy nie? – Zapytał ironicznie. – Dziękuję. – Atena od razu wzięła całą garść słodyczy. – Dziękujemy, może ludzkość, przeżyje, a może nie. Przecież Stany Zjednoczone mają dużą armię. – Stwierdziła Wenus. – I pana przepraszam. – Dodała. – Nic się nie stało, a teraz zmykajcie dzieciaki! – Pogonił siostry sprzedawca. – Dowidzenia! – Powiedziało chórem rodzeństwo. Obie wyszły ze sklepu, a Atena opychała się cukierkami. – Gdzie teraz idziemy? Jeśli będziemy tak iść, czachy nas nie złapią? – Zapytała się starszej siostry. – Patrz! Tam jest jakaś jaskinia! Schrońmy się tam na jakiś czas! – Wenus wskazała palcem na skałę, gdzie było i zamknięcie jej. Pobiegły pędem do tej skały, weszły i zatrzasnęły drzwi. Ze zmęczenia usiadły na zimnym kamieniu w grocie. Wenus otworzyła laptopa i weszła na tą samą stronę. – Teraz pisze ,, Zamknij czachy!``. – Rzekła i kliknęła w napis. Lecz tam pisało: ,, Ha, ha! Myślałeś, że wszystko cofniesz klikając w to?! Zimno! – Atena zaczęła płakać. – Zimno! – Powtórzyła. – Chodź na kolana. – Wenus przytuliła swoją siostrę. – Zimno! – Atena dalej marudziła. Nagle zauważyły mebel. Tak, była to komoda, którą zaraz otworzyły. Były tam stroje które pasowały na nie, jak ulał. Jeden letni, drugi zimowy, oba czarne. Te mniejsze miały niebieski pasek, a większe – Zielony. Były i plecaki, oba wyglądały tak samo. Ponieważ był październik, Wenus schowała większy strój do plecaka i pomogła Atenie włożyć jej do plecaczka. Obie się przebrały – ubrania doskonałe! – Już mi nie jest zimno. – Powiedziała Atena. – To fajnie. – Odpowiedziała Wenus i zauważyła drugą przegródkę w plecaku. Tak, tam były podręczne pistolety i karabiny. Weszły też w posiadanie granatów, bomb, mieczów i maczug. – Walczymy na wojnie światowej! – Roześmiała się Wenus. – I to jak. My żołnierze. Nie nosimy ni srebra ni złota… - Mruczała sobie Atena. Czas było wyjść na ,, pole bitwy``. W paski włożyły pistolety i granaty, a na plecy założyły karabiny, miecze i maczugi. Wzięły głęboki oddech i ujrzały świat zewnętrzny. Za chwilę przed nimi stawił się cały szereg czach. – Już nie jesteśmy takie bezbronne jak myśleliście! – Krzyknęły Chórem. Wzięły maczugi w rękę i raz ciach rozwaliły, ze trzydzieści czach. Atena bez trudu zwracała na siebie uwagę, a Wenus podstawiała haka. Czyżby to możliwie? Czyżby one potrafią takie rzeczy.
Czy są tak silne?
Czy to ich przeznaczenie?

Koniec rodziłu I
CDN.

Forumowicz: Przeniosłem ten temat gdyż nie którzy twierdzili iż bardziej pasuje do tego działu


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez olunia dnia Śro 19:43, 22 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jodasz
Zwykły użytkownik



Dołączył: 23 Wrz 2010
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:10, 23 Wrz 2010    Temat postu:

Trochę zła ortografia, zdażenie dziwne, że tak młoda dziewczynka nie załamała się po straceniu rodziny. Ogólnie mi się podoba, czekam na dalsze części!
8/10


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kacper5
Administrator



Dołączył: 21 Wrz 2010
Posty: 182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:00, 05 Paź 2010    Temat postu:

Fajne, lecz trochę zagmatwane ( nie mówię już o błędach ortograficznych i stylistycznych). 5/10.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
forumowicz
Administrator



Dołączył: 24 Wrz 2010
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rzeszów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:42, 31 Paź 2010    Temat postu:

Pomysł fajny, ale sposób napisania taki sobie... 5,8/10...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Antydotum.
Posiadacz karty - +100wypowiedzi



Dołączył: 25 Paź 2010
Posty: 144
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Gdzieś tam...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:55, 31 Paź 2010    Temat postu:

Może tu chodzi o głębszy sens myślenia? Czy to czasem nie horror? Ktoś czytał 'Małą księżniczkę'? Tam dziewczynka w ogóle nie płakała, bo nie potrafiła. Małe dzieci nie mogą zrozumieć śmierci kogoś bliskiego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kacper5
Administrator



Dołączył: 21 Wrz 2010
Posty: 182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:59, 31 Paź 2010    Temat postu:

To pisała 8 latka. Nie wszukuj w tym się czegoś specjalnego. Jeśli chcesz książkę w której trzeba się czegoś domyślić czekaj na moją książkę pt ,,Okolice Fearpolice''. Na razie napiszę tylko wstęp, póki nie dokończę Mirmiła bo pisarz który pisze 2 książki do d*** nie pisarz.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kacper5 dnia Nie 19:00, 31 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Antydotum.
Posiadacz karty - +100wypowiedzi



Dołączył: 25 Paź 2010
Posty: 144
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Gdzieś tam...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:47, 01 Lis 2010    Temat postu:

Co prawda to prawda...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
olunia
Posiadacz karty - +50wypowiedzi



Dołączył: 22 Wrz 2010
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:52, 04 Lis 2010    Temat postu:

Dzięki A tak w zasadzie to mam 9 lat, chodzę do trzeciej klasy.

Teraz część dalsza.

Rozdział drugi

Śledzimy...

- Wygrałyśmy, wygrałyśmy! - Ucieszyła się wesoła Atena.
- O, nie bądź taka szybka!- Wenus przerwała siostrze zabawę. - To tylko kilka tych czaszek, patrz tam dalej widać ich jeszcze więcej. - Wskazała palcem.
- Ale nie będą nam przeszkadzać w ich zabijaniu? - Zapytała Atena.
- Po pierwsze - źle z formułowane zdanie, po drugie - na pewno! - Wenus miała w głosie odrobinę irytacji.
- Ja przepraszam, że cię zdenerwowałam, ja przepraszam... - Atena miała zamiar się rozpłakać.
- Zdenerwowałaś - to może nie, ale trochę dziwnie się poczułam... - Starsza siostra małej dziewczynki zrobiła zamyślone oczy.
- No tak1 O tym chciałam powiedzieć! Co chciałam powiedzieć?... A no tak! Musimy wyjść na powierzchnię i nie czekać tu, w zamknięciu! - Odparła Wenus cynicznym głosem.
Atena rozejrzała się dookoła. Rzeczywiście, byli w grocie.
- No to... Idziemy? - Zapytała i wyszły na zewnątrz.
I poczuły lekkie drgania ziemi.
To z daleka, przez mgłę widziały wielkie bataliony.
- I co robimy? - Atena spojrzała na siostrę.
- Idziemy. - Wenus i pewnym krokiem ruszyła do przodu.
Atena, jak to młodsi też szła, ale mniej pewno i lekko za Wenus.
Gęsta, mleczna mgła zasłaniała im widok i musiały się bardziej zbliżyć do wroga.
- Już wiem o czym wtedy chciałam ci powiedzieć! - Wenus zagrodziła Atenie drogę.
- Co? - Spytała ciekawska młodsza siostra.
- Będziemy ich śledzić! - Wypaliła Wenus.
Atena zgodziła się i podbiegły jeszcze bliżej czach.
Teraz tylko jeden mały obrót jednego czachowego żołnierza i już po dziewczynach.
Więc chowały się za pobliskimi drzewkami.
Pięć metrów dalej wiedziały co robić.

CDN


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kacper5
Administrator



Dołączył: 21 Wrz 2010
Posty: 182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:51, 04 Lis 2010    Temat postu:

No nie dziewczyno co to jest?! Nagle teleportowały się do groty? Schowały się za pobliskimi drzewami i dalej szły? W ogóle zagmatwałaś sytuację bardziej niż w 1 części. 2/10

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
forumowicz
Administrator



Dołączył: 24 Wrz 2010
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rzeszów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:06, 06 Lis 2010    Temat postu:

Wsumie, to użyłaś więcej różnych zwrotów i porównań niż wcześniej... ale książka żeczywiście pogmatwana... 5,5/10

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Meryiel
Aktywny użytkownik



Dołączył: 19 Paź 2010
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Nibylandii
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:04, 02 Mar 2011    Temat postu:

Uwagi do pierwszego rozdziału:
1. Po co na początku napisałaś to w ten sposób, że jest jedno zdanie, a następne już w kolejnym akapicie? Jest to zabieg zupełnie zbędny.
2. Błędy językowe.
3. Błędy ortograficzne.
4. Błędy interpunkcyjne.
5. Piszesz w czasie przeszłym, a nagle, ni stąd, ni z o wą, wyskakujesz z czasem teraźniejszym.
6. Dialog rozpoczynasz od nowego akapitu, np.:
"Nagle Wenus włączyła laptopa i powiedziała:
– Ciekawe co dokładnie oznacza słowo czachy. Poszukam w Internecie, siadaj na krzesło."
Już nie wspomnę o tym, że Wenus wyskoczyła z tymi "czachami" jak Filip z konopi...
7. Niedawno się dowiedziałam, że słowo "ów" już nie jest używane w języku polskim.
8. Ale w końcu w ogóle nie wiemy jak wyglądają te całe "czachy"!
9. Od razu chciały uciekać z miasta? Trochę niezrozumiałe zachowanie...
10. Przez ten Twój styl pisania dialogów nie do końca rozumiem kto mówi co. Jak już wcześniej wspominałam: kwestię postaci rozpoczynasz od nowego akapitu.
11. Znowu dziwna sytuacja. Na zewnątrz panuje apokalipsa a Venus pyta się młodszej siostry, jakby niby nic: "Czy mam wziąć Twoje zabawki?".
12. Już wyobrażam sobie tego sprzedawcę siedzącego spokojnie w sklepie, gdy na zewnątrz "czachy" rozwalają okolice. "O przyszły klientki", ucieszył się na widok Ateny i Venus, i zamiast ratować skórę oraz wiać z miasta, dał dziewczętom słodycze. "Jakie słodkie dziewczynki", pomyślał, po czym spłonął żywcem.
13. Nie wiedziałam, że jaskinie mają drzwi.
14. "Ha, ha! Myślałeś, że wszystko cofniesz klikając w to?! Zimno!", raczej pasowałoby "Pudło!", ale jak kto woli...
15. Niesamowite... Nie dość, że grota ma drzwi to jeszcze komodę! Może zaraz okaże się, że mieszka tam Pan Thumnus?
16. Och, to musiał być niesamowity widok! Małe dziewczynki z karabinami maszynowymi w dłoniach... Aż łezka kręci się w oku. ;')
17. Tak! Hahaha! Walczymy na Drugiej Wojnie Światowej! Hahaha!!! Chodźmy porozwalać tych ludzi! Hahaha!

Uwagi do drugiego rozdziału:
1. No... Nareszcie dobrze napisałaś dialog!
2. A z czego zrobiła te "zamyślone oczy"? Bo była taka babka w "Mam Talent!", która zrobiła "Oczy Tuska", ale zamyślonych jeszcze nigdy nie widziałam.
3. Ech... Potworne błędy językowe...

Ocena:
No cóż... Pomysł fajny, ale wykonanie... O tym na pewno nie powiedziałabym, że "fajne". Rozumiem, że masz 9 lat, ale to nie znaczy, że dam Ci taryfę ulgową. Przede wszystkim, raczej dałabym tę powieść do działu "Fantastyki", a nie do "Powieści Przygodowych". W każdym bądź razie, za mało opisów! Jak zginęli rodzice Ateny i Venus? Kim byli? Jak wyglądał Zeus, a jak "Czachy"? Gdzie ta cała walka? Przydałaby się jakaś zagadka, albo nowa postać. Najgorszy był jednak język. Błędy ortograficzne i językowe sieją się gęsto jak trup na polu bitwy. Rada na przyszłość: pamiętaj, aby zanim opublikować dzieło poprosić kogoś starszego i bardziej doświadczonego, aby przeczytał Twoje dzieło i sprawdził błędy. Ja tak robię. W każdym bądź razie, czekam, bo może coś się z tego wylęgnie. Ja w wieku 9 lat nie napisałabym tego tekstu, ale skoro już w tym wieku piszesz na forum, to świadczy o tym, że jesteś inteligentna, a z czasem na pewno staniesz się lepsza. Na razie daję jednak:
4.5/10
Niestety więcej nie mogę, dać, ale poczekam na następną cześć, to może moja ocena pójdzie w górę...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Meryiel dnia Śro 22:14, 02 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.malaksiaznica.fora.pl Strona Główna -> Fantastyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin